Przejdź do treści
Moja Matura

Maj 2022 · Formuła 2015

Język hiszpański 2022 — poziom dwujęzyczny — Formuła 2015

Pracuj we własnym tempie. Sprawdź oficjalne odpowiedzi i dostępne objaśnienia. Wyjaśnienia pozostające w opracowaniu są oznaczone przy zadaniach.

Na tej stronie
23
Punkty na stronie
23
Poziom
Dwujęzyczny

Zachowany status źródłowy: ten arkusz nie ma jeszcze zatwierdzenia redakcyjnego całego zestawu. Dostępne odpowiedzi i opracowania pozostają oznaczone przy zadaniach.

Pracuj z arkuszem

Zadania, odpowiedzi i opracowania

EJHH-D0-100-2205 · Formuła 2015: zadania 1.1–5.1

Nagranie do zadań ze słuchu

Otwórz nagranie CKE ↗

Zadanie 1.1

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Trzy wypowiedzi A–C o diecie wegetariańskiej; jedna osoba pasuje do dwóch pytań.

Kto przyznaje, że jego priorytety mogą wyglądać na egoistyczne?

  • A.Hablante A
  • B.Hablante B
  • C.Hablante C
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

B — Hablante B

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 1) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Była wegetarianka mówi, że wybiera własne zdrowie zamiast krowy, choć inni mogą nazywać ją niewrażliwą i skupioną na sobie.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Otwarte przyznanie pierwszeństwa własnemu zdrowiu wskazuje rozmówczynię B.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    A prosi o szacunek dla własnej decyzji, a C analizuje etyczny niepokój innych osób; żadne z nich nie formułuje takiego przyznania. Wynik porównano z zasadami CKE.

A prosi o szacunek dla własnej decyzji, a C analizuje etyczny niepokój innych osób; żadne z nich nie formułuje takiego przyznania.

Punktowanie i źródło

1.1. B
II. Rozumienie wypowiedzi.

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 1.2

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Trzy wypowiedzi A–C o diecie wegetariańskiej; jedna osoba pasuje do dwóch pytań.

Kto łączy krytykę diety roślinnej z etycznymi wątpliwościami wszystkożerców?

  • A.Hablante A
  • B.Hablante B
  • C.Hablante C
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

C — Hablante C

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 1) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Mówca C przypuszcza, że osoby spontanicznie atakujące jego dietę mogą odczuwać wewnętrzną sprzeczność z etycznego punktu widzenia.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Powiązanie argumentów przeciw diecie z niepokojem moralnym daje C.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    B broni powrotu do mięsa argumentami zdrowotnymi, ale nie tłumaczy cudzej krytyki wewnętrznym konfliktem etycznym. Wynik porównano z zasadami CKE.

B broni powrotu do mięsa argumentami zdrowotnymi, ale nie tłumaczy cudzej krytyki wewnętrznym konfliktem etycznym.

Punktowanie i źródło

1.2. Zdający rozumie skomplikowane
C
2.3) Zdający znajduje w tekście
wypowiedzi ustne […] na różne,
także abstrakcyjne tematy,
określone informacje.

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 1.3

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Trzy wypowiedzi A–C o diecie wegetariańskiej; jedna osoba pasuje do dwóch pytań.

Kto zaprzecza, że dieta wegetariańska musi powodować niedobór żelaza?

  • A.Hablante A
  • B.Hablante B
  • C.Hablante C
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

A — Hablante A

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 1) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Rozmówczyni A twierdzi, że przy dobrze zbilansowanej diecie uzupełnia się jedynie B12, a żelazo, wapń i białko nie stanowią problemu.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Bezpośrednie zanegowanie koniecznego niedoboru żelaza wskazuje A.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    B wspomina własne niedobory żelaza jako argument przeciw diecie, więc wyraża stanowisko odwrotne. Wynik porównano z zasadami CKE.

B wspomina własne niedobory żelaza jako argument przeciw diecie, więc wyraża stanowisko odwrotne.

Punktowanie i źródło

1.3. A
o różnorodnej formie i długości,
w różnych odmianach języka […].

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 1.4

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Trzy wypowiedzi A–C o diecie wegetariańskiej; jedna osoba pasuje do dwóch pytań.

Kto oczekuje wzajemności w komentowaniu wyborów żywieniowych?

  • A.Hablante A
  • B.Hablante B
  • C.Hablante C
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

A — Hablante A

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 1) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Rozmówczyni A nie ocenia osób wybierających mięso i prosi, by inni postępowali wobec niej tak samo i nie wyśmiewali jej.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Jawne oczekiwanie identycznego zachowania oznacza A.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    C zobowiązuje się nie przekonywać innych, ale przyznaje, że nie może oczekiwać wzajemności; to celowy kontrast. Wynik porównano z zasadami CKE.

C zobowiązuje się nie przekonywać innych, ale przyznaje, że nie może oczekiwać wzajemności; to celowy kontrast.

Punktowanie i źródło

1.4. A

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 2.1

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Nagranie 2: wywiad z fotografem Sebastião Salgado.

Co fotograf robi w odpowiedzi na pierwsze pytanie?

  • A.se muestra decepcionado con la calidad de las imágenes registradas con móviles.
  • B.opina que la fotografía a la que se dedica jamás dejará de interesar al público.
  • C.subraya en qué difiere de los viajeros medievales.
  • D.explica por qué se considera digno de un premio.
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

D — explica por qué se considera digno de un premio.

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 2) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Salgado wskazuje nagrodę za jakość i podróżniczy charakter pracy, po czym mówi, że na nią zasługuje, bo przemierzył wyjątkowo wiele miejsc.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Wyjaśnia, dlaczego uważa się za godnego wyróżnienia: D.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Uwagi o telefonach i przyszłości fotografii są poboczne; nie twierdzi, że jego dziedzina nigdy nie straci zainteresowania. Wynik porównano z zasadami CKE.

Uwagi o telefonach i przyszłości fotografii są poboczne; nie twierdzi, że jego dziedzina nigdy nie straci zainteresowania.

Punktowanie i źródło

2.1. D

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 2.2

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Nagranie 2: wywiad z fotografem Sebastião Salgado.

Co łączy projekty «Éxodos» i «Trabajadores»?

  • A.trataban del impacto de la revolución informática.
  • B.anunciaban el fin de la revolución industrial.
  • C.se caracterizaban por su larga duración.
  • D.concernían al problema migratorio.
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

C — se caracterizaban por su larga duración.

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 2) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Projekt migracyjny oznaczał siedem lat w drodze, a projekt o pracownikach również zajmował fotografowi wiele lat.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Oba przedsięwzięcia wyróżniał długi czas realizacji: C.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Tylko jeden skupiał się na migracji, a koniec rewolucji przemysłowej dotyczył «Trabajadores», więc A, B i D nie obejmują obu. Wynik porównano z zasadami CKE.

Tylko jeden skupiał się na migracji, a koniec rewolucji przemysłowej dotyczył «Trabajadores», więc A, B i D nie obejmują obu.

Punktowanie i źródło

2.2. C
II. Rozumienie wypowiedzi.
2.3) Zdający znajduje w tekście

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 2.3

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Nagranie 2: wywiad z fotografem Sebastião Salgado.

W jakiej sprawie fotograf pozostał konsekwentny?

  • A.su actitud hacia la fotografía digital.
  • B.su desinterés por las redes sociales.
  • C.su crítica incondicional a los Gobiernos.
  • D.sus convicciones acerca de los métodos de lucha por un mundo mejor.
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

B — su desinterés por las redes sociales.

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 2) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Zmienił podejście do fotografii cyfrowej, złagodził krytykę rządów i odszedł od wiary w przemoc, lecz nadal nie interesują go media społecznościowe.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Stały pozostał jego brak zainteresowania sieciami społecznościowymi: B.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Pozostałe odpowiedzi opisują poglądy, które w wywiadzie wyraźnie przedstawia jako zmienione. Wynik porównano z zasadami CKE.

Pozostałe odpowiedzi opisują poglądy, które w wywiadzie wyraźnie przedstawia jako zmienione.

Punktowanie i źródło

2.3. Zdający rozumie skomplikowane
B
określone informacje.
wypowiedzi ustne […] na różne,

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 2.4

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Nagranie 2: tekst o podobieństwach psów i ich właścicieli.

Jakiej zdolności psów tekst nie wymienia?

  • A.leer emociones.
  • B.experimentar pena.
  • C.sufrir cambios psicosomáticos.
  • D.trabar amistad con otros representantes de su especie.
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

D — trabar amistad con otros representantes de su especie.

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 3) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Tekst mówi o odczytywaniu emocji, przeżywaniu straty oraz siwieniu pod wpływem wieku i stresu, ale nie o zaprzyjaźnianiu się z innymi psami.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Niewymieniona jest zdolność nawiązywania przyjaźni z przedstawicielami własnego gatunku: D.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Pytanie zawiera negację; A, B i C mają bezpośrednie odpowiedniki w opisie. Wynik porównano z zasadami CKE.

Pytanie zawiera negację; A, B i C mają bezpośrednie odpowiedniki w opisie.

Punktowanie i źródło

2.4. także abstrakcyjne tematy, D
o różnorodnej formie i długości,
w różnych odmianach języka […].

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 2.5

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Nagranie 2: tekst o podobieństwach psów i ich właścicieli.

Jak przebiegało badanie psów i właścicieli?

  • A.las pruebas de los perros y sus dueños se hicieron simultáneamente.
  • B.se empezó por el test de cinco sellos distintivos de la personalidad.
  • C.ambos grupos fueron investigados de manera consecutiva.
  • D.a los perros se aplicaron pruebas modificadas.
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

C — ambos grupos fueron investigados de manera consecutiva.

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 3) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Najpierw wykonano pomiary u ponad stu psów, następnie zastosowano je wobec właścicieli, po czym kolejno przeprowadzono testy osobowości ludzi i zwierząt.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Obie grupy badano kolejno, a nie jednocześnie: C.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Identyczny test osobowości wykonano w osobnym etapie; nie był zmodyfikowany dla psów, a pomiary nie zaczęły się od pięciu cech. Wynik porównano z zasadami CKE.

Identyczny test osobowości wykonano w osobnym etapie; nie był zmodyfikowany dla psów, a pomiary nie zaczęły się od pięciu cech.

Punktowanie i źródło

2.5. C

2.6) Zdający oddziela fakty

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 2.6

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Nagranie 2: tekst o podobieństwach psów i ich właścicieli.

Które zdanie jest opinią, a nie ustalonym faktem?

  • A.Los perros y sus dueños son díadas sociales.
  • B.Los perros se asemejan físicamente a sus dueños.
  • C.El humano es el que ejerce mayor influencia sobre el perro y no al revés.
  • D.La manera en que elegimos a un perro se parece a la de buscar a una pareja.
Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

D — La manera en que elegimos a un perro se parece a la de buscar a una pareja.

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 3) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Porównanie wyboru psa do wyboru partnera wprowadzają zwroty «incluso hay gente que cree» i «existe la teoría», sygnalizujące hipotezę.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Opinią jest podobieństwo obu sposobów wyboru: D.

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Díady społeczne, kierunek wpływu i podobieństwo fizyczne są przedstawione jako obserwacje lub wyniki, nie jako przypuszczenie narratora. Wynik porównano z zasadami CKE.

Díady społeczne, kierunek wpływu i podobieństwo fizyczne są przedstawione jako obserwacje lub wyniki, nie jako przypuszczenie narratora.

Punktowanie i źródło

2.6. D
od opinii.

1) Załącznik nr 2 do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie szczególnych

rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku
z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U. poz. 493, z późn. zm.).

Strona arkusza: 2

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 3.1

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Opowiadanie o braciach i wierze w Trzech Króli.

Dlaczego według brata rodzice kłamali o Trzech Królach?

Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

no sabían cómo explicar su existencia

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 4) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Brat twierdził, że Królowie istnieją, lecz dorośli nie potrafią wyjaśnić sposobu ich istnienia i dlatego mówią, że to rodzice.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Uzupełnienie brzmi «no sabían cómo explicar su existencia».

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Nie chodzi o ochronę dzieci przed rozczarowaniem; to matka później podaje dzieciństwo i fantazję jako własne uzasadnienie. Wynik porównano z zasadami CKE.

Nie chodzi o ochronę dzieci przed rozczarowaniem; to matka później podaje dzieciństwo i fantazję jako własne uzasadnienie.

Punktowanie i źródło

3.1. w tekście określone
explicar su existencia
informacje.
no podían explicar su
existencia
no saben el modo de
explicar su existencia
complicidad / protección
mutua
II. Rozumienie una relación de cómplices
wypowiedzi. 2.11) Zdający rozpoznaje una buena relación y se
niejednoznaczność protegían

Strona arkusza: 3

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 3.2

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Opowiadanie o braciach i wierze w Trzech Króli.

Co przysłowie mówi o relacji braci?

Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

complicidad y protección mutua

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 4) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Narrator przywołuje wspólne wagary i kradzieże oraz przysłowie o dwóch złodziejach koni skazanych na wzajemną ochronę.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Relację opisują współudział i wzajemna ochrona: «complicidad y protección mutua».

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Samo pokrewieństwo nie wyjaśnia przysłowia; kluczowe są wspólne tajemnice i obowiązek chronienia drugiego. Wynik porównano z zasadami CKE.

Samo pokrewieństwo nie wyjaśnia przysłowia; kluczowe są wspólne tajemnice i obowiązek chronienia drugiego.

Punktowanie i źródło

3.2. Zdający rozumie wypowiedzi i powodujące pacto de protección
skomplikowane
wypowiedzi ustne […] na
ją środki stylistyczne pacto para protegerse
różne, także i zjawiska językowe. pacto de protegerse
abstrakcyjne tematy, un trato de complicidad
o różnorodnej formie dependencia de cómplices
i długości,
trato de cómplices
w różnych odmianach
języka […]. respetarlos (les)

Strona arkusza: 3

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 3.3

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Opowiadanie o braciach i wierze w Trzech Króli.

Jaki skutek miało odkrycie źródła plotek?

Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

respetar a sus padres

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 4) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Narrator mówi, że już wcześniej mało szanował dorosłych, a po odkryciu, iż to oni rozpowszechniają plotkę, stracił szacunek całkowicie.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Przestał «respetar a sus padres».

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Nie przestał wierzyć w Królów od razu; dzięki wersji brata utrzymywał tę iluzję znacznie dłużej. Wynik porównano z zasadami CKE.

Nie przestał wierzyć w Królów od razu; dzięki wersji brata utrzymywał tę iluzję znacznie dłużej.

Punktowanie i źródło

3.3. respetar a sus padres
sentir respeto por ellos
le tomaran (tomarían) por
loco
2.3) Zdający znajduje va a ser considerado (como
w tekście określone un) loco

Strona arkusza: 3

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 3.4

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Opowiadanie o braciach i wierze w Trzech Króli.

Dlaczego nie wyprowadził kolegów z błędu?

Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

lo tomaran por loco

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 4) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    Brat ostrzegł go, że koledzy uznają go za szalonego, tak samo jak wcześniej rodzice mogliby zabrać go do psychologa.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Obawiał się, że «lo tomaran por loco».

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Nie bał się kary szkolnej ani ujawnienia przez rodziców; motywem była reakcja rówieśników. Wynik porównano z zasadami CKE.

Nie bał się kary szkolnej ani ujawnienia przez rodziców; motywem była reakcja rówieśników.

Punktowanie i źródło

3.4.
informacje. le trataran como a un loco
lo consideraran loco
ellos pensaran (pensaban)
que él era loco
el funeral / la muerte / el

Strona arkusza: 3

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 3.5

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Opowiadanie o braciach i wierze w Trzech Króli.

Co przywołało wspomnienie tej historii?

Pokaż odpowiedź i analizę transkrypcji

el funeral de su hermano

Autorskie omówienie oficjalnej transkrypcji CKE (s. 4) i zasad oceniania. Nie wykonano niezależnego odsłuchu MP3. Pierwsza redakcja do recenzji.

Nagranie CKE (MP3)

Transkrypcja CKE (PDF)

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź dowód w transkrypcji

    W ostatnim zdaniu narrator przypuszcza, że przestał wierzyć dopiero po śmierci brata, gdy na jego pogrzebie przypomniał sobie dawną opowieść.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Bodźcem był «el funeral de su hermano».

  3. Odrzuć mylący szczegół

    Wakacje i rozmowa z matką należą do samej historii, a nie do późniejszego momentu jej przypomnienia. Wynik porównano z zasadami CKE.

Wakacje i rozmowa z matką należą do samej historii, a nie do późniejszego momentu jej przypomnienia.

Punktowanie i źródło

3.5.
entierro / el fallecimiento

Uwagi:
1. Wymagane jest uzupełnienie zdań zgodnie z treścią wysłuchanego tekstu.
Akceptowane są również inne odpowiedzi, jeżeli są merytorycznie poprawne i spełniają
wszystkie warunki zadania.
2. Błędy ortograficzne i gramatyczne niezakłócające komunikacji nie wpływają na ocenę
odpowiedzi zdającego.
3. Jeżeli zdający podaje kilka wariantów odpowiedzi, z których część jest niepoprawna, to
taka odpowiedź nie jest akceptowana.

Rozumienie tekstów pisanych

Strona arkusza: 3

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.1

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador

  • A.apostaba grandes cantidades.
  • B.se mostraba autoritario jugando a las cartas.
  • C.hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
  • D.se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.
Pokaż odpowiedź i omówienie

B — se mostraba autoritario jugando a las cartas.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Ojciec był surowy i nieustępliwy przy stole, zawsze uważał, że ma rację, a za porażkę obwiniał innych graczy.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Podczas gry zachowywał się autorytarnie: B.

  3. Sprawdź pułapkę

    Stawką była kawa lub kieliszek, nie wielkie sumy; obecność syna nie była źródłem gniewu. Wynik porównano z zasadami CKE.

Stawką była kawa lub kieliszek, nie wielkie sumy; obecność syna nie była źródłem gniewu.

Punktowanie i źródło

4.1. B
określone informacje.
3.9) Zdający klasyfikuje informacje

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.2

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba el padre del narrador?

  • A.Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; afición a la televisión.
  • B.Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión; época sin actividades de ocio.
  • C.Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión.
  • D.Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades de ocio; afición a la televisión.
Pokaż odpowiedź i omówienie

B — Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión; época sin actividades de ocio.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Najpierw przypada złoty okres kart, potem przejście do baru przy kinie, następnie telewizja od połowy lat osiemdziesiątych, a dopiero na starość apatia.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Chronologia odpowiada sekwencji B.

  3. Sprawdź pułapkę

    Pozostałe warianty przesuwają okres bez rozrywek przed wcześniejsze aktywności lub zamieniają kolejność baru i kart. Wynik porównano z zasadami CKE.

Pozostałe warianty przesuwają okres bez rozrywek przed wcześniejsze aktywności lub zamieniają kolejność baru i kart.

Punktowanie i źródło

4.2. B
i układa je w określonym porządku.
II. Rozumienie 3.3) Zdający znajduje w tekście

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.3

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?

  • A.El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
  • B.El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
  • C.A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
  • D.El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.
Pokaż odpowiedź i omówienie

C — A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Ojciec poruszał automatem z taką siłą, że powodował faul, wyłączenie maszyny i utratę kulki.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Działał z nadmiernym impetem: C.

  3. Sprawdź pułapkę

    Ojciec i syn grali dobrze, milczeli i komunikowali się gestami, a mały narrator musiał stać na krześle. Wynik porównano z zasadami CKE.

Ojciec i syn grali dobrze, milczeli i komunikowali się gestami, a mały narrator musiał stać na krześle.

Punktowanie i źródło

4.3. wypowiedzi. C
określone informacje.

Zdający rozumie skomplikowane
3.4) Zdający określa postawy […]

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.4

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra

  • A.crítico.
  • B.enfadado.
  • C.rencoroso.
  • D.nostálgico.
Pokaż odpowiedź i omówienie

D — nostálgico.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Narrator wspomina wspólne granie jako największą bliskość, mówi o miłości i obrazie krzeseł wciąż żywym w pamięci.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Ton ostatniego fragmentu jest nostalgiczny: D.

  3. Sprawdź pułapkę

    Wcześniejsza dziecięca pretensja o czas nie dominuje zakończenia; nie ma w nim gniewu ani urazy. Wynik porównano z zasadami CKE.

Wcześniejsza dziecięca pretensja o czas nie dominuje zakończenia; nie ma w nim gniewu ani urazy.

Punktowanie i źródło

4.4. D
wypowiedzi […] pisemne na nadawcy/autora tekstu.
różne, także abstrakcyjne 3.3) Zdający znajduje w tekście

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.5

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?

  • A.En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
  • B.Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
  • C.Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
  • D.Al darse cuenta de lo que arriesgaba.
Pokaż odpowiedź i omówienie

D — Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Po przegraniu kolejnych pieniędzy Carlos zobaczył, że utraci wszystko: pieniądze, rodzinę i resztę szacunku do siebie; wtedy wyznał prawdę i poprosił o pomoc.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Zdecydował się na terapię, gdy uświadomił sobie skalę ryzyka: D.

  3. Sprawdź pułapkę

    Brak pieniędzy na święta, kradzież z konta i obstawianie różnych gier wydarzyły się wcześniej, lecz nie zakończyły uzależnienia. Wynik porównano z zasadami CKE.

Brak pieniędzy na święta, kradzież z konta i obstawianie różnych gier wydarzyły się wcześniej, lecz nie zakończyły uzależnienia.

Punktowanie i źródło

4.5. tematy, D
określone informacje.
o różnorodnej formie i długości,
w różnych odmianach języka 3.10) Zdający rozpoznaje środki
[…]. stylistyczne i zjawiska językowe

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.6

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón, en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos

  • A.sigue un esquema común.
  • B.concierne a un tipo de personalidad determinado.
  • C.se somete a los tratamientos médicos estándares.
  • D.es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.
Pokaż odpowiedź i omówienie

A — sigue un esquema común.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Carlos opisuje powtarzalny mechanizm: zapominanie porażek, próby odzyskania strat większym zakładem, utratę kontroli i obwinianie pecha.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Choroba przebiega według wspólnego schematu: A.

  3. Sprawdź pułapkę

    Zwrot nie mówi o standardowym leczeniu, jednym typie osobowości ani identycznych okolicznościach życiowych. Wynik porównano z zasadami CKE.

Zwrot nie mówi o standardowym leczeniu, jednym typie osobowości ani identycznych okolicznościach życiowych.

Punktowanie i źródło

4.6. A
powodujące niejednoznaczność
wypowiedzi.
3.1) Zdający określa główną myśl

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 4.7

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 4. (0–7)
Vas a leer dos textos. Elige la respuesta correcta para las preguntas 4.1.–4.7. de entre
las cuatro opciones que se ofrecen (A, B, C o D) y márcala con un círculo.

Texto 1

Mi padre era un jugador empedernido de cartas. Desde siempre. Yo creo que se pasó unos
veinte años yendo a jugar a diario, siempre que no estaba de viaje. Sonreía cuando se
marchaba a la partida. Sus partidas comenzaban a las tres de la tarde, y cumplía los horarios
a rajatabla. De modo que había que comer a las dos en punto para que pudiera llegar a la
partida de las tres, que se celebraba en un sitio muy popular en Barbastro llamado la Peña
Taurina, un lugar en donde se exhibía en la pared una cabeza de toro disecada. Yo, de niño,
me quedaba mirando esa cabeza con una mezcla de espanto y de ternura. Mi padre era
experto en dos juegos, el que más me gustaba era el pumba, después el guiñote. Jugaba de
tres a siete de la tarde. A veces, de muy crío, iba a verle jugar. Se disgustaba con sus
compañeros de mesa. Era estricto e inflexible y siempre tenía razón. Se jugaban el café o una
copa de coñac. Las cartas eran su paraíso. Jugaba por deleite del azar. Jamás por dinero.(…)
De niño, nunca pude entender por qué le gustaba tanto jugar al pumba, por qué dedicaba
tanto tiempo a las cartas, pensaba que ese tiempo me lo debía a mí. Era un jugador famoso
en el pueblo. Muy temido, porque ganaba siempre y si no ganaba, la culpa era de los otros.
Mi padre se enfadaba mucho cuando tenía cuarenta años; de los cuarenta a los cincuenta
fue el tiempo de su ira. Luego se calmó. Cuando más se calmó fue cuando se hizo
septuagenario. Hasta tal grado que se volvió apático y ya no se entretenía con nada.
A mediados de los setenta algo le tuvo que haber pasado en el casino al que iba, la Peña
Taurina. Se debió de enfadar con alguien, y dejó de ir allí. Cambió ese casino por un bar
pequeño, el bar del cine Argensola. A mí me pareció una mala señal. Fue el principio de su
decadencia como jugador de pumba. A mediados de los ochenta dejó de jugar a las cartas
y se dedicó en cuerpo y alma a ver la televisión. No verbalizó nunca por qué dejó de jugar
a las cartas. Reinó como jugador de pumba entre 1968 y 1974. Luego todo cambió, cesó
la edad de oro. (…)
Un día trajeron a la Peña Taurina una máquina del millón, una pinball. Y mi padre se
aficionó de manera fanática. Y yo también, yo tendría ocho años escasos.
Era una auténtica ceremonia. Llegábamos los sábados por la mañana, a eso de las doce,
a la Peña Taurina. Mi padre me pedía una Coca-Cola y nos poníamos los dos a jugar
a la máquina del millón.
Éramos muy felices. Mi padre tendía a mover la máquina con fuerza cada vez que le daba
a los mandos, y eso ocasionaba falta, y la máquina se desconectaba automáticamente
y perdías la bola. Aquellas bolas plateadas, que mi padre lanzaba con los mandos hacia
lo más alto de la máquina, hacia lo más arriba del mundo y de la vida, y veía subir la bola
y yo estaba de pie encima de una silla porque todavía era muy pequeño. Se me grabaron
esas sillas en la memoria, es como si las estuviera viendo ahora mismo, sillas de 1970.
Dios mío, si le gustaba a mi padre jugar a la máquina del millón. A los dos nos fascinaba
el descenso de la bola plateada, los colores, las luces, los sonidos; esperar su llegada con
el dedo en el botón. A mi padre le encantaba conseguir bola extra. A mí también.
Nos encantaba jugar a los dos. Siempre que veíamos en cualquier bar una máquina del
millón, allí que íbamos mi padre y yo. Jugábamos en silencio. Nos comunicábamos por gestos.
Era un rito. Un hombre de cuarenta años pactando con su hijo de ocho.

Strona 4 z 18 EJHH-D0-100

Creo que fueron los momentos de mayor comunión que hubo entre nosotros, cuando
jugábamos a la máquina del millón. Éramos padre e hijo entonces, en una forma en que ya
nunca lo volveríamos a ser. Jugábamos muy bien. Formábamos un solo ser, nos fundíamos.
Éramos amor. Pero nunca lo hablamos. Nunca lo dijimos. Nunca nos lo confesamos.
Nunca.
adaptado de Manuel Vilas, Ordesa

4.1. Por los dos primeros párrafos nos enteramos de que el padre del narrador
A. apostaba grandes cantidades.
B. se mostraba autoritario jugando a las cartas.
C. hacía la vista gorda a los errores cometidos por sus adversarios.
D. se enfadaba al ver a su hijo en el lugar donde echaba sus partidas.

4.2. ¿Cuál es el orden cronológico de los entretenimientos a los que se dedicaba
el padre del narrador?
A. Partidas en el bar del cine; época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las
cartas; afición a la televisión.
B. Años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar del cine; afición a la televisión;
época sin actividades de ocio.
C. Época sin actividades de ocio; años de mayor apego a las cartas; partidas en el bar
del cine; afición a la televisión.
D. Partidas en el bar del cine; años de mayor apego a las cartas; época sin actividades
de ocio; afición a la televisión.

4.3. ¿Cuál de las frases sobre el juego a la pinball es verdadera?
A. El narrador y su padre constituían un equipo flojo.
B. El padre y el hijo se comentaban las estrategias para ganar.
C. A la hora de jugar, el padre solía actuar con demasiado ímpetu.
D. El narrador medía lo suficiente para jugar estando de pie en el suelo.

4.4. En el último fragmento, recordando a su padre, el narrador se muestra
A. crítico.
B. enfadado.
C. rencoroso.
D. nostálgico.

EJHH-D0-100 Strona 5 z 18

Texto 2

1. Hubo un día, «uno de esos días que apuestas 400 o 500 euros y no ganas nada»,
en el que el castillo de naipes de Carlos se vino abajo. Llevaba un año apostando, 20.000
euros gastados y la mentira había llegado demasiado lejos. Se sintió miserable y vislumbró
el inevitable desenlace que le esperaba si continuaba por ese camino. Acabaría
perdiéndolo todo, dinero, familia y el resto de su autoestima. Con lágrimas en los ojos,
reunió el valor suficiente para volver a casa y confesárselo todo a su mujer y para pedir
ayuda especializada. «Hacía tiempo que apenas podía dormir», cuenta tres años después
de aquello. A esas alturas, el dinero ni siquiera era lo más importante. Había mentido,
robado y falsificado documentos para obtener créditos: «Las apuestas dominaban mi vida».
A los 49 años, este trabajador de banca cayó en la ludopatía.
2. «Empecé jugando 20 o 30 euros a equipos de fútbol que conozco y en cuestión de meses
estaba metiendo 2.000 euros a partidos rarísimos, carreras de galgos, caballos y todo
lo que se me pusiera por delante», recuerda sosegado, sabedor de que huir a tiempo fue
su tabla de salvación.
3. Antes de pedir ayuda, Carlos, padre de dos hijas de 18 y 14 años, tuvo tiempo de «limpiar»
la cuenta de su mujer. «Le robé 6.000 euros», desvela. Dominado por la adrenalina, por
querer ganar un dinero que no le hacía falta, tocó fondo por primera vez de la forma más
inesperada. «Llegaron las Navidades y me di cuenta de que casi no tenía para comer»,
apunta. Sin embargo, seguía con mentiras, nóminas adelantadas, préstamos bancarios
y un sinfín de estratagemas para evitar que su doble vida quedara al descubierto.
4. La fuerza de Carlos para quitarse la careta y reconocer el problema no es precisamente
un caso habitual dentro del pantanoso mundo de la ludopatía. «La persona que está
enganchada es muy hábil para que nadie de su entorno sospeche», avisa Diana Alonso,
psicóloga de Asociación Psiquiátrica de América Latina (APAL).
5. La caída a los infiernos de Carlos no difiere en demasía de la del resto. Alejado de las
apuestas, es consciente de que su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón:
«Enseguida olvidas los fallos y lo único que buscas es una solución que te hunde aún más.
Intentas recuperar lo perdido jugando una cantidad mayor, sin control, engañándote,
pensando equívocamente que todo es fruto de la mala suerte».
6. Una vez identificada la ludopatía, resulta vital ponerse en manos de los especialistas.
Así lo hizo Carlos, quien, apoyado por su mujer y sus hijas, comenzó una carrera
contrarreloj para salir del atolladero. «Cuando alguien viene, lo primero que hacemos es
someterle a un control económico estricto. El enfermo solo puede llevar el dinero mínimo
e indispensable y, además, debe justificar cada gasto», resume la psicóloga de APAL. Este
es el primer paso que deben superar los jugadores adictos, con el objetivo de que,
alcanzado el tiempo necesario de abstinencia, decidan por sí mismos no volver a apostar.
«El control del tiempo también es vital. No hay que dejar que se sientan solos», añade
Diana Alonso. Las terapias en grupo son otras de las herramientas fundamentales para
aprender a manejar las emociones y no recaer bajo ningún concepto: «Hay que tener claro
que esto no es un vicio. Es una enfermedad», resume la psicóloga.
adaptado de www.abc.es

Strona 6 z 18 EJHH-D0-100

4.5. ¿En qué momento Carlos tomó la decisión de someterse a una terapia?
A. En el momento en que no tuvo con qué pagar las compras navideñas.
B. Cuando empezó a apostar en cualquier tipo de juego.
C. Al haberle vaciado la cuenta bancaria a su mujer.
D. Al darse cuenta de lo que arriesgaba.

4.6. La expresión su enfermedad se extiende siempre bajo el mismo patrón,
en el contexto en que aparece (párrafo 5), significa que la adicción de Carlos
A. sigue un esquema común.
B. concierne a un tipo de personalidad determinado.
C. se somete a los tratamientos médicos estándares.
D. es consecuencia de unas situaciones vitales parecidas.

4.7. ¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?
A. El apego a los juegos de azar.
B. El modo de superar una adicción.
C. Consecuencias económicas de la ludopatía.
D. Posturas frente a los problemas conyugales.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 7 z 18

¿Cuál de las frases une temáticamente ambos textos?

  • A.El apego a los juegos de azar.
  • B.El modo de superar una adicción.
  • C.Consecuencias económicas de la ludopatía.
  • D.Posturas frente a los problemas conyugales.
Pokaż odpowiedź i omówienie

A — El apego a los juegos de azar.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Pierwszy tekst opisuje wieloletnie przywiązanie ojca do kart i automatu, a drugi patologiczne przywiązanie Carlosa do zakładów.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Oba teksty łączy przywiązanie do gier losowych: A.

  3. Sprawdź pułapkę

    Tylko drugi tekst mówi o terapii, stratach i problemach rodzinnych, więc te motywy nie obejmują obu. Wynik porównano z zasadami CKE.

Tylko drugi tekst mówi o terapii, stratach i problemach rodzinnych, więc te motywy nie obejmują obu.

Punktowanie i źródło

4.7. A
tekstu.

Strona arkusza: 4

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

Zadanie 5.1

1 pkt

Język hiszpański — odpowiedź według zasad CKE

Tarea 5. (0–4)
Lee el texto del que han sido eliminados cuatro fragmentos. Escoge el fragmento (A–E)
que complete cada espacio en el texto de manera lógica y coherente y escribe la letra
correspondiente en el espacio indicado (5.1.–5.4.). Hay un fragmento de más.

LA OVEJA NEGRA

Había un pueblo donde todos eran ladrones. Al caer la noche cada habitante salía con
la ganzúa y la linterna e iba a desvalijar la casa de un vecino. Volvía al alba y encontraba
su casa desvalijada.
Y así todos vivían en amistad y sin lastimarse, ya que uno robaba al otro, y este a otro
hasta que llegaba a un último que robaba al primero. No se libraban de la propensión
al fraude ni las autoridades. 5.1. _____ Ni unos ni otros se quejaban, y la vida, aunque
basada en estafas, se deslizaba sin dificultades, y no había ni ricos ni pobres.
Un día en este pueblo se instaló un hombre honesto. Por la noche, en vez de salir con
la bolsa y la linterna, se quedaba en su casa a fumar y leer novelas. Venían los ladrones,
veían la luz encendida y no entraban. Esto duró poco, pues hubo que hacerle entender que
el hecho de que él quisiera vivir sin hacer nada no era una buena razón para no permitir que
los demás lo hicieran. Cada noche que él pasaba en su casa, había una familia que no
comía al día siguiente. 5.2. _____ Era honesto y no podía hacerlo. Así que solamente iba
al puente y se limitaba a mirar correr el agua. Volvía a su casa y la encontraba desvalijada.
En menos de una semana el hombre honesto se encontró sin dinero, sin comida y con
la casa vacía.
El problema era que por su forma de comportarse todo se desajustó: como él dejaba que
le robaran y no robaba a nadie, siempre había alguien que al volver a su casa (la que
el honesto hubiera debido desvalijar) la encontraba intacta. 5.3. _____ Y así se volvían más
pobres.
Mientras tanto, aquellos que se habían vuelto ricos también tomaron la costumbre de ir
al puente por las noches para mirar el agua correr. Esto aumentó la confusión porque hubo
muchos otros que se volvieron ricos y muchos otros que se volvieron pobres.
Los ricos, entre tanto, entendieron que ir por la noche al puente los convertía en pobres
y pensaron: paguemos a los pobres para que vayan a robar por nosotros. 5.4. _____
Algunos ya eran tan ricos que no tenían necesidad de robar ni de hacerse robar para
continuar siendo ricos. Pero si dejaban de robar, se volvían pobres porque los pobres los
robaban. Entonces pagaron a aquellos más pobres que los pobres para defender sus
posesiones de los otros pobres. Por eso se instituyeron la policía y las cárceles.
De esta manera, pocos años después de la aparición del hombre honesto ya no se
hablaba más de robar o de ser robados, sino de ricos y pobres. Y, sin embargo, eran todos
ladrones. Honesto había existido uno y había muerto enseguida, de hambre.
adaptado de Italo Calvino, www.zendalibros.com

Strona 8 z 18 EJHH-D0-100

A. El hecho es que poco tiempo después, aquellos que no habían sido robados encontraron
que eran más ricos y ya no quisieron ser robados nuevamente. Por otra parte, aquellos
que venían a robar a la casa del hombre honesto, la encontraban siempre vacía.

B. De ahí que el honesto aprobara las medidas para restablecer el orden fraudulento que su
aparición y su rechazo a colaborar en los robos había alterado. En contra de sus principios,
accedió a participar.

C. De este modo, se hicieron contratos, se establecieron salarios y porcentajes.
Naturalmente, siempre había estafadores que intentaban engañarse unos a otros, pero
los pobres se volvían más pobres y los ricos se hacían más ricos.

D. El gobierno era, pues, una asociación para delinquir en perjuicio de sus súbditos,
y los súbditos, por su parte, se ocupaban de engañar a los gobernantes.

E. Frente a estas razones el hombre honesto no pudo oponerse. Se propuso salir, como
los demás, de su casa por las noches para volver al alba, pero insistía en no robar.

¡ESCRIBE LAS SOLUCIONES EN LA HOJA DE RESPUESTAS!

EJHH-D0-100 Strona 9 z 18

Wybierz brakujący fragment A–E do luki 5.1 w opowiadaniu „La oveja negra”.

  • A.El hecho es que poco tiempo después, aquellos que no habían sido robados encontraron que eran más ricos y ya no quisieron ser robados nuevamente. Por otra parte, aquellos que venían a robar a la casa del hombre honesto, la encontraban siempre vacía.
  • B.De ahí que el honesto aprobara las medidas para restablecer el orden fraudulento que su aparición y su rechazo a colaborar en los robos había alterado. En contra de sus principios, accedió a participar.
  • C.De este modo, se hicieron contratos, se establecieron salarios y porcentajes. Naturalmente, siempre había estafadores que intentaban engañarse unos a otros, pero los pobres se volvían más pobres y los ricos se hacían más ricos.
  • D.El gobierno era, pues, una asociación para delinquir en perjuicio de sus súbditos, y los súbditos, por su parte, se ocupaban de engañar a los gobernantes.
  • E.Frente a estas razones el hombre honesto no pudo oponerse. Se propuso salir, como los demás, de su casa por las noches para volver al alba, pero insistía en no robar.
Pokaż odpowiedź i omówienie

D — El gobierno era, pues, una asociación para delinquir en perjuicio de sus súbditos, y los súbditos, por su parte, se ocupaban de engañar a los gobernantes.

Autorskie opracowanie zachowanego tekstu arkusza i zasad CKE; pierwsza redakcja do niezależnej recenzji językowej. W zadaniach otwartych dopuszczalne są także inne poprawne warianty zgodne z warunkami.

Zobacz rozwiązanie krok po kroku
  1. Znajdź wskazówkę

    Przed luką mowa o oszustwach władz, a D rozwija symetrię: rząd okrada poddanych, zaś poddani oszukują rząd; następne «ni unos ni otros» odnosi się do obu stron.

  2. Wyprowadź odpowiedź

    Spójność tematu i zaimków wskazuje D.

  3. Sprawdź pułapkę

    Fragmenty A i C dotyczą późniejszego podziału na bogatych i biednych, którego tekst jeszcze nie wprowadził. Wynik porównano z zasadami CKE.

Fragmenty A i C dotyczą późniejszego podziału na bogatych i biednych, którego tekst jeszcze nie wprowadził.

Punktowanie i źródło

5.1. II. Rozumienie D
wypowiedzi.

Strona arkusza: 8

Opracowanie wstępne — oczekuje na zatwierdzenie redakcyjne.

EJHH-D0-100-2205 · Formuła 2015: zadania 1.1–5.1

Oficjalne dokumenty

Materiały CKE

Dokumenty otwierają się na żądanie.

EJHH-D0-100-2205