1 Piędź – dawna miara długości. MPO_1R Strona 3 z 13 Zbigniew Herbert Pan Cogito o cnocie 1 Nic dziwnego że nie jest oblubienicą prawdziwych mężczyzn generałów atletów władzy despotów przez wieki idzie za nimi ta płaczliwa stara panna w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia2 napomina wyciąga z lamusa portret Sokratesa krzyżyk ulepiony z chleba stare słowa – a wokół huczy wspaniałe życie rumiane jak rzeźnia o poranku prawie ją można pochować w srebrnej szkatułce niewinnych pamiątek jest coraz mniejsza jak włos w gardle jak brzęczenie w uchu 2 mój Boże żeby ona była trochę młodsza trochę ładniejsza szła z duchem czasu kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki może wówczas pokochaliby ją prawdziwi mężczyźni generałowie atleci władzy despoci 2 Armia Zbawienia – zorganizowana na podobieństwo wojska chrześcijańska wspólnota religijno-społeczna wywodząca się z protestantyzmu; jej członkowie publicznie głoszą prawdy ewangeliczne i nawołują do odnowy moralnej, a także prowadzą szpitale, ośrodki dla bezdomnych i uzależnionych oraz domy starców. Strona 4 z 13 MPO_1R żeby zadbała o siebie wyglądała po ludzku jak Liz Taylor3 albo Bogini Zwycięstwa4 ale od niej wionie zapach naftaliny sznuruje usta powtarza wielkie – Nie nieznośna w swoim uporze śmieszna jak strach na wróble jak sen anarchisty jak żywoty świętych Zbigniew Herbert, Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze, Wrocław 1992. 3 Liz Taylor (1932–2011) – słynna hollywoodzka aktorka, zdobywczyni dwóch Oscarów. 4 Bogini Zwycięstwa – grecka Nike i rzymska Wiktoria, bóstwo uosabiające zwycięstwo, siłę i szybkość, przedstawiane jako piękna młoda kobieta ze skrzydłami. MPO_1R Strona 5 z 13
Wybierz jeden temat i napisz wypracowanie. Temat 1. Określ, jaki problem podejmuje Wolfgang Kayser w podanym tekście. Zajmij stanowisko wobec rozwiązania przyjętego przez autora, odwołując się do tego tekstu oraz innych tekstów kultury. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 300 słów. Wolfgang Kayser Groteska Czy to słuszne, że język, od którego przecież jesteśmy w znacznej mierze uzależnieni, ma w pogotowiu stale ten sam wyraz „groteskowe”, choć różne bywa to, co jest nim określane? Wydaje nam się, że tak – choć oczywiście na owo ponadczasowe pojęcie groteskowości nie składa się wszystko, co w różnych czasach było tym mianem nazywane. Decydujące procesy dokonały się we wczesnej fazie historii samego terminu, w pierwszych wiekach posługiwania się nim, kiedy to aspekt rzeczowy poczynał ustępować wobec znaczenia kategorii estetycznej odnoszącej się do postaw twórczych (np. bajeczność), treści, struktur, a zarazem sposobów oddziaływania. […] Teza, że pojęcie groteskowości odnosi się do trzech dziedzin: procesu twórczego, dzieła i jego odbioru – jest trafna i odpowiada stanowi faktycznemu. Oznacza to, że kryje ono w sobie materiał na podstawowe pojęcie estetyczne, gdyż ten trojaki aspekt jest właściwy każdemu dziełu sztuki. Jest ono mianowicie „stwarzane” – co ma tu znaczenie stanowczo różne od innych rodzajów wytwarzania. Ma szczególny charakter strukturalny, pozwalający mu trwać w sobie samym, jakkolwiek składają się na to w niemałym stopniu także jego uwarunkowania. Ma siłę, by wznieść się ponad okoliczności. Na koniec wszakże dzieło sztuki jest „przyjmowane” i również tym terminem posługujemy się, pamiętając o innych – określających inne rodzaje postępowania z dziełem. Jakkolwiek by się to odbywało – poznawane ono może być jedynie w akcie recepcji. Punktem wyjścia reinterpretacji i rozszerzenia zakresu pojęć estetycznych w XVIII wieku była właśnie recepcja dzieła sztuki. […] Riposta przeciwko takiemu sposobowi postępowania, praktykowanemu w czasach „burzy i naporu”, nastąpiła ze strony Goethego i Karla Philippa Moritza. W usiłowaniach, by uzyskać przejrzyste pojęcie estetyczne, wyszli oni od recepcji, a skierowali je na samo dzieło sztuki, które miało być odtąd badane pod kątem nie jego wymiernych form zewnętrznych, lecz organizacji. Współczesna poetyka i estetyka idzie w ich ślady i nam także wydaje się konieczne opisywać pojęcie „groteskowości”, jeśli w charakterze pojęcia estetycznego ma ulec uściśleniu, jako strukturę obejmującą różne dzieła sztuki. Ostatecznie więc przyjmuje się, że groteskowość jest uchwytna jedynie w odbiorze. Jest wszakże całkiem możliwe przyjęcie czegoś za groteskowe bez znalezienia po temu usprawiedliwienia w organizacji dzieła. Ktoś niezaznajomiony z kulturą Inków będzie uważał niektóre należące do niej posągi za groteskowe. […] Z drugiej strony łatwo wykazać, że groteskowe struktury dzieł niekiedy nie są przyjmowane jako takie, lecz zostaje im nadane inne znaczenie, np. komiczne i humorystyczne. Wszystko to ostrzega przed określaniem groteskowości wyłącznie z perspektywy odbioru, chociaż nigdy przecież nie opuszczamy jego zaklętego kręgu i pozostajemy w nim również wtedy, gdy podejmujemy wysiłek określenia struktury groteski. Na podstawie: Wolfgang Kayser, Próba określenia istoty groteskowości, [w:] Groteska, pod red. Michała Głowińskiego, Gdańsk 2003. Strona 2 z 13 MPO_1R Temat 2. Dokonaj interpretacji porównawczej podanych tekstów. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 300 słów. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Obraz cnoty Oto macie ideał człowieka, Podług waszych pojęć, moi drodzy. Uśmiechnięty. Nie klnie. Nie narzeka. I nikomu nie stoi już w drodze. Samolubstwa w nim nie odnajdziecie, Które z bólem stwierdzacie u bliźnich. Piędzi1 miejsca nie zajmie wam w świecie. Jeszcze ziemię wam sobą użyźni. Żony wasze już go dziś nie nęcą. Wół ni osioł ani żadna z rzeczy… Obojętny. Uroczysty nieco. I niczyim już głupstwom nie przeczy. Co miał – rozdał. Z wolą czy bez woli. Nawet zrzekł się swej powietrza części. Niech więc wieniec uznania okoli Ten ideał bez krwi i bez pięści. Bez pragnienia, bez buntu, bez siły, Bez przekory, namiętności, pychy! – Cnót obrazie, moralistom miły, Nie zwycięzco, a ustępco cichy! Takim widzieć chciałabyś każdego. Czujna cnoto, dewotko zgorszona! Bez zarzutu, dalekim od złego, I niech pachnie jak świeca zgaszona… Złóż błogiemu dygi i pokłony I oddreptaj, pokrzepiona skrycie, Pełna wzgardy dla nieuciszonych, Płomienistych, niebezpiecznych życiem! Grzechy ludzkie, żywe, gorączkowe, Pochwalone bądźcie tym wierszem! Żyjcie myślą, uczynkiem i słowem, Od krwi tęższe i od serca szersze! Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Wybór poezji, Wrocław 1998. 1 Piędź – dawna miara długości. MPO_1R Strona 3 z 13 Zbigniew Herbert Pan Cogito o cnocie 1 Nic dziwnego że nie jest oblubienicą prawdziwych mężczyzn generałów atletów władzy despotów przez wieki idzie za nimi ta płaczliwa stara panna w okropnym kapeluszu Armii Zbawienia2 napomina wyciąga z lamusa portret Sokratesa krzyżyk ulepiony z chleba stare słowa – a wokół huczy wspaniałe życie rumiane jak rzeźnia o poranku prawie ją można pochować w srebrnej szkatułce niewinnych pamiątek jest coraz mniejsza jak włos w gardle jak brzęczenie w uchu 2 mój Boże żeby ona była trochę młodsza trochę ładniejsza szła z duchem czasu kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki może wówczas pokochaliby ją prawdziwi mężczyźni generałowie atleci władzy despoci 2 Armia Zbawienia – zorganizowana na podobieństwo wojska chrześcijańska wspólnota religijno-społeczna wywodząca się z protestantyzmu; jej członkowie publicznie głoszą prawdy ewangeliczne i nawołują do odnowy moralnej, a także prowadzą szpitale, ośrodki dla bezdomnych i uzależnionych oraz domy starców. Strona 4 z 13 MPO_1R żeby zadbała o siebie wyglądała po ludzku jak Liz Taylor3 albo Bogini Zwycięstwa4 ale od niej wionie zapach naftaliny sznuruje usta powtarza wielkie – Nie nieznośna w swoim uporze śmieszna jak strach na wróble jak sen anarchisty jak żywoty świętych Zbigniew Herbert, Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze, Wrocław 1992. 3 Liz Taylor (1932–2011) – słynna hollywoodzka aktorka, zdobywczyni dwóch Oscarów. 4 Bogini Zwycięstwa – grecka Nike i rzymska Wiktoria, bóstwo uosabiające zwycięstwo, siłę i szybkość, przedstawiane jako piękna młoda kobieta ze skrzydłami. MPO_1R Strona 5 z 13
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź i kryteria punktowania pochodzą z oficjalnych zasad oceniania CKE.
Punktacja: maksymalnie 40 punktów.
Pełne zasady oceniania CKE
1. W pracy maturalnej z języka polskiego autorstwa ucznia, u którego stwierdzono dysleksję i dysortografię, nie należy uwzględniać w ocenie następujących błędów: a. zmienionej kolejności liter w wyrazach, b. wstawionych dodatkowo liter w wyrazie, opuszczonych lub przestawionych liter, c. opuszczonego początku lub końca wyrazu, d. występowania w wyrazach głosek dźwięcznych zamiast bezdźwięcznych i odwrotnie, e. mylenia głosek „i” i „j”, głosek nosowych z końcówką fleksyjną, np.: ę-em, ą-om, f. mylenia przedrostków z przyimkami, np.: pode szły; błędnego zapisywania przyimków z rzeczownikami i przysłówkami, np.: wklasie, zachwilę, napewno, g. niewłaściwego zapisu spółgłosek miękkich, np.: rosinie zamiast rośnie, skosiny zamiast skośny, h. pisowni niezgodnej z zasadami ortografii [od uczniów wymaga się dobrej znajomości zasad ortografii, co powoduje nadmierne do nich zaufanie i schematyczne ich stosowanie, np.: startóje bo startować, błędnej pisowni wyrazów, którymi nie rządzą zasady ortograficzne (których pisownię trzeba zapamiętać)], i. błędnego stosowania lub niestosowania znaków interpunkcyjnych. 2. Uczeń, u którego stwierdzono dysgrafię ma prawo pisać bardzo wolno i stawiać niekształtne litery, pisać mało czytelnie i poza liniami. 3. Wszystkie inne uchybienia w pracy nie są uzasadnione wymienionymi dysfunkcjami.